• Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Strona główna Prasa Kraków: tramwaje z Kapelanki nie dla osób na wózku

Kraków: tramwaje z Kapelanki nie dla osób na wózku

Email Drukuj PDF

krakowska

Osoby niepełnosprawne, mieszkające w rejonie ul. Monte Cassino, Kapelanki i ul. Brożka od lat apelują do urzędników o niskopodłogowe tramwaje. Bez skutku. Dlaczego ? Bo kilka lat temu, podczas remontu torowiska w ciągu tych ulic wybudowano nieodpowiednie perony na przystankach tramwajowych.
Efekt jest taki, że bombardiery nie mogą otworzyć drzwi na przystankach. Te bowiem przed rozsunięciem na boki, najpierw przesuwają się do przodu i uderzałyby w zbyt wysoki peron. Niepełnosprawni denerwują się i narzekają na taki stan rzeczy, bo skazani są na dojazd wyłącznie w tłocznych autobusach.
- To bez sensu, bo przecież powinniśmy mieć możliwość dojazdu także tramwajami. Zresztą na każdym przystanku jest namalowana koperta , świadcząca, że z tego miejsca tramwaj powinien zabrać inwalidę - mówi Jolanta Zajączkowska, która opiekuje się niepełnosprawną siostrą.

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu ("spadkobierca" ZDiT , który 5 lat temu przebudowywał torowisko) tłumaczy, że chętnie naprawi perony, ale może to zrobić najwcześniej w 2011 r. Dlaczego perony zostały źle wybudowane i nie można ich było przez kilka lat naprawić? To dość skomplikowana sprawa. Cała przebudowa ciągu tramwajowo-autobusowego w ul. Monte Cassino - Kapelanka - Brożka została wykonana z pieniędzy Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Zmodernizowano wtedy także 10 przystanków tramwajowych w ciągu ul. Kapelanka - Brożka.

Powstały na nich wysokie perony, które miały umożliwić osobom na wózkach inwalidzkich samodzielny wjazd do tramwaju. - Perony okazały się jednak za wysokie, ale taka wysokość nie była pomysłem ZDiT. Wybudowaliśmy je zgodnie z wytycznymi, jakie otrzymaliśmy z MPK - mówi Jacek Bartlewicz, rzecznik ZIKiT. - Prawdopodobnie ktoś nie uwzględnił wysokości otwarcia drzwi w bombardierach - dodaje.

Natychmiastowa poprawa peronów i zmiana ich konstrukcji okazała się niemożliwa, bo pieniądze na ich budowę pochodziły z funduszy UE. Nie dało się ich poprawić także w latach późniejszych. - Zgodnie z zapisem w umowie przez kolejnych 5 lat nic w tej kwestii nie można było poprawić, bo miasto straciłoby dotację unijną - tłumaczy Bartlewicz.

MPK wie o problemie z peronami tramwajowymi. - Staramy się ułatwić pasażerom niepełnosprawnym dojazd przez ciąg ul. Monte Cassino, Kapelanka i Brożka - tłumaczy Mariusz Szałkowski, dyrektor ds. przewozów MPK. - Co prawda, nie mogą jeździć tędy niskopodłogowe bombardiery, ale mogą przejechać tramwaje wiedeńczyki, które mają tzw. element niskopodłogowy, umożliwiający niepełnosprawnym łatwiejsze wjechanie - dodaje dyrektor Szałkowski.

Tramwaje z elementem niskopodłogowym nie rozwiązują oczywiście problemu źle wybudowanych peronów. - Perony zostaną poprawione. Pod koniec tego roku ZIKiT będzie myślał, jak to zrobić - wyjaśnia Michał Pyclik z ZIKiT. - Przebudowa będzie możliwa w 2011 r.
Małgorzata Stuch