Na milion złotych szacuje swoje straty Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących przy ul. Tynieckiej.
Najbardziej ucierpiały pracownie stroicielskie, do których woda odcięła dostęp i pracownicy szkoły nie zdążyli nic z nich wynieść. Utonęło całe wyposażenie, m.in. fortepian. Wodą z kanalizacji zalane zostały wszystkie pomieszczenia poniżej parteru, w których urządzonych zostało 19 sal dydaktycznych. - Byliśmy przygotowani na podtopienie, ale nie na taką skalę - mówi Barbara Planta. Szkoła była ubezpieczona, ale nie wiadomo, czy starczy na pokrycie wszystkich wydatków. Dlatego dyr. Planta apeluje o pomoc do sponsorów. Potrzebna jest m.in. pościel dla dzieci w internacie, płytki, panele, wykładzina. Można także wpłacać pieniądze na numer konta, który znajduje się na stronie internetowej ośrodka. (AM)





