KONTROWERSJE. Mieszkańcy Skotnik protestują przeciwko budowie spopielarni zwłok na sąsiednim osiedlu, w Podgórkach Tynieckich.
Adolf Jurgała ze Skotnik mieszka w odległości 2,5 km od spopielarni. -Lepiej by było, żeby powstała w Nowej Hucie. Nie chcemy mieszkać przy ulicach, do których cały czas będą jeździć karawany - mówi Adolf Jurgała. Mieszkańcy nie godzą się także na poszerzenie ul. Dąbrowy, która byłaby drogą dojazdową do spopielarni.
Teren pod budowę spopielarni został zarezerwowany w dwóch miejscach: w Podgórkach Tynieckich w Pogórzu i w Ruszczy, na terenie Nowej Huty. Władze Krakowa wybrały pierwszą lokalizację. Jak tłumaczył prezydent Krakowa Jacek Majchrowski atutem tego miejsca, jest duża odległość od osiedli, dobry dojazd. Spopielarnia ma być wybudowana na cmentarzu, który z trzech stron otoczony jest przez lasy, z czwartej ma drogę. Wykupy gruntów pod tę inwestycję planowane są od lat 90. Podgórze ma ze wszystkich dawnych dzielnic Krakowa najmniej nowych miejsc na pochówki
W tym roku planowane jest ogłoszenie koncesji na zaprojektowanie i budowę cmentarza wraz ze spopielarnią. Inwestycja powstałaby w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, tak jak budowane są podziemne parkingi.
Kiedy uchwalany był plan zagospodarowania dla Podgórek Tynieckich nie było żadnych protestów mieszkańców. (AM)
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.





