Pracownicy Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego przy ul. Tynieckiej kończą sprzątanie po powodzi i szykują się do remontu. Mają jednak stuprocentową pewność, że podczas kolejnej powodzi szkoła znów zostanie zalana.
By skutecznie ochronić szkołę przed wodą, najpierw trzeba wyremontować kanalizację. Dyrekcja placówki od trzech lat prosi władze miasta o pomoc. Urzędnicy myślą nad problemem, ale nic jeszcze nie wymyślili.
Pierwsze dwa tygodnie prac porządkowych w szkole poszły na marne, bo podczas drugiej fali powodziowej znów została ona zalana. - Szlamu naniosło jeszcze więcej niż za pierwszym razem - mówi dyrektor Barbara Planta.
A jeśli nadejdzie kolejna powódź, nauczyciele i uczniowie mają jak w banku, że szkoła znów będzie zalana. Do budynku nie wdziera się woda z wylewającej Wisły, ale z kanalizacji.
- Podczas ostatniej powodzi z każdej toalety tryskały gejzery na pół metra - opowiada Planta. W kotłowni i pralni są studzienki kanalizacyjne, z których wybijało wodę. Według Planty winę za ten stan rzeczy trzeba złożyć na karb przestarzałej kanalizacji. Bez jej renowacji nie ma co liczyć, że będzie lepiej.
Remont budynku po poprzedniej powodzi, w 2007 roku, kosztował 70 tys. zł. - I jak się teraz okazało, były to pieniądze, dosłownie, wyrzucone w szlam i błoto - kwituje pani dyrektor. I dodaje, że straty po tej powodzi wycenione są na 2 mln 120 tys. zł.
- Jeśli nikt nie zrobi porządku z kanalizacją, sprzątanie i remonty przy najbliższej powodzi pójdą na marne - podkreśla dyrektor Planta. Złożyła wnioski do władz miasta i radnych, by zajęli się tą sprawą.
Urzędnicy znają więc problem. Na razie jednak nie wiedzą, co z tym fantem zrobić. - Trzeba znaleźć jakieś rozwiązanie - przyznaje Jan Żądło, dyrektor Wydziału Edukacji krakowskiego Urzędu Miasta. - Może warto byłoby wyprowadzić szkołę z podziemi - zastanawia się.
Dyrektor Planta, gdy słyszy o przeprowadzce na wyższe piętra budynku, pyta: - A gdzie mam pomieścić uczniów?
Na razie urzędnicy miejscy i tak skupiają się na usuwaniu skutków powodzi, a nie zapobieganiu kolejnej. - Musimy mieć jasność, co do sposobu sfinansowania szkód - twierdzi dyrektor Żądło.
Jak pomóc niewidomym dzieciom
17 czerwca o godz. 20.30 w klubie Drukarnia przy ul. Nadwiślańskiej 1 odbędzie się koncert charytatywny na rzecz Ośrodka przy Tynieckiej. Jego organizatorzy: Formacja Chatelet i Fundacja Oświatowa im. ks. Stanisława Konarskiego zaprosili Grupę Rafała Kmity, Roberta Kasprzyckiego, Michała Zabłockiego. Wystąpią także: Zgas, Olek Brzezioski, Basia Stępniak-Wilk, Tomek Mars, Marta Honzatko, Misjonarze Rytmu oraz podopieczni Ośrodka. Wstęp wolny. Podczas imprezy wolontariusze będą zbierać datki do puszek.
Można także wpłacać pieniądze na konto: Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Dzieci Niewidomych i Słabowidzących NADZIEJA. PKO SA 15 1240 4461 1111 0000 4661 0607. W tytule wpłaty trzeba wpisać "Pomoc dla ośrodka".
Pierwsze dwa tygodnie prac porządkowych w szkole poszły na marne, bo podczas drugiej fali powodziowej znów została ona zalana. - Szlamu naniosło jeszcze więcej niż za pierwszym razem - mówi dyrektor Barbara Planta.
A jeśli nadejdzie kolejna powódź, nauczyciele i uczniowie mają jak w banku, że szkoła znów będzie zalana. Do budynku nie wdziera się woda z wylewającej Wisły, ale z kanalizacji.
- Podczas ostatniej powodzi z każdej toalety tryskały gejzery na pół metra - opowiada Planta. W kotłowni i pralni są studzienki kanalizacyjne, z których wybijało wodę. Według Planty winę za ten stan rzeczy trzeba złożyć na karb przestarzałej kanalizacji. Bez jej renowacji nie ma co liczyć, że będzie lepiej.
Remont budynku po poprzedniej powodzi, w 2007 roku, kosztował 70 tys. zł. - I jak się teraz okazało, były to pieniądze, dosłownie, wyrzucone w szlam i błoto - kwituje pani dyrektor. I dodaje, że straty po tej powodzi wycenione są na 2 mln 120 tys. zł.
- Jeśli nikt nie zrobi porządku z kanalizacją, sprzątanie i remonty przy najbliższej powodzi pójdą na marne - podkreśla dyrektor Planta. Złożyła wnioski do władz miasta i radnych, by zajęli się tą sprawą.
Urzędnicy znają więc problem. Na razie jednak nie wiedzą, co z tym fantem zrobić. - Trzeba znaleźć jakieś rozwiązanie - przyznaje Jan Żądło, dyrektor Wydziału Edukacji krakowskiego Urzędu Miasta. - Może warto byłoby wyprowadzić szkołę z podziemi - zastanawia się.
Dyrektor Planta, gdy słyszy o przeprowadzce na wyższe piętra budynku, pyta: - A gdzie mam pomieścić uczniów?
Na razie urzędnicy miejscy i tak skupiają się na usuwaniu skutków powodzi, a nie zapobieganiu kolejnej. - Musimy mieć jasność, co do sposobu sfinansowania szkód - twierdzi dyrektor Żądło.
Jak pomóc niewidomym dzieciom
17 czerwca o godz. 20.30 w klubie Drukarnia przy ul. Nadwiślańskiej 1 odbędzie się koncert charytatywny na rzecz Ośrodka przy Tynieckiej. Jego organizatorzy: Formacja Chatelet i Fundacja Oświatowa im. ks. Stanisława Konarskiego zaprosili Grupę Rafała Kmity, Roberta Kasprzyckiego, Michała Zabłockiego. Wystąpią także: Zgas, Olek Brzezioski, Basia Stępniak-Wilk, Tomek Mars, Marta Honzatko, Misjonarze Rytmu oraz podopieczni Ośrodka. Wstęp wolny. Podczas imprezy wolontariusze będą zbierać datki do puszek.
Można także wpłacać pieniądze na konto: Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Dzieci Niewidomych i Słabowidzących NADZIEJA. PKO SA 15 1240 4461 1111 0000 4661 0607. W tytule wpłaty trzeba wpisać "Pomoc dla ośrodka".
Tags:





