Maksymalnie dużo robotników w maksymalnie krótkim czasie ma wyremontować sale; część sal będzie odnowiona na początku września. Pieniądze, które szkoła może przeznaczyć teraz na remont to 643 tys. zł, w tym 373 tys. na osuszanie budynku. W salach nie znajdą się na razie pomoce dydaktyczne, bo jak mówi Barbara Planta, dyrektor placówki, nie znalazły się jeszcze na nie pieniądze. Nie ma ich także na zakup sprzętu i mebli. - To jaki sprzęt kupimy, zależy od decyzji ubezpieczyciela, na którą czekam - mówi Barbara Planta. Ten, jak mówi dyrektor, zwleka jednak z decyzją dotyczącą wypłaty odszkodowania za wyposażenie szkoły. Ograniczył i opóźnił także wypłatę pieniędzy na remont. - Opóźnienia są rzekomo związane z urlopami pracowników - skarży się dyrektor ośrodka. Wymienia także najpilniejsze wydatki, w sumie 200 tys. zł na nowy basen, odnowienie pralni i meble. Ubezpieczyciel ma postanowić o wypłacie odszkodowania za to, a także za wyposażenie, piec ceramiczny i sprzęt rehabilitacyjny w przyszłym tygodniu. - Tak poinformowano mnie po mojej interwencji - mówi Barbara Planta.
Darczyńcy ofiarowali szkole 250 tys. zł. - Jestem zbudowana szerokim odzewem na naszą prośbę o pomoc - mówi dyrektor szkoły. Zbiórka pieniędzy trwa nadal. Można je wpłacać na konto ośrodka podanego na stronie internetowej www.blind.krakow.pl.
Powódź z 17 maja w trzy dni zniszczyła 19 sal lekcyjnych, studio nagrań, sprzęt i pomoce naukowe ośrodka. Straty finansowe oszacowano na 2 milony 120 tysięcy złotych.
(PB)





