Wczoraj otwarto nową linię tramwajową do Płaszowa. Uroczystości towarzyszył happening, podczas którego prezentowano transparent z hasłem "Tramwaj dla Majchrowskiego, zamiast dla Ruczaju".
- Najpierw powinien powstać tramwaj do Ruczaju. Tam jest więcej mieszkańców, są jeszcze większe korki i jest III Kampus Uniwersytetu Jagiellońskiego. Toczy się walka o przyciągnięcie studentów i prezydent wolał najpierw wybudować tramwaj do Płaszowa, bowiem przypadkowo przebiega koło Krakowskiej Akademii, z którą jest związany - mówił Paweł Bystrowski, krakowski radny PO, który zorganizował akcję na przystanku. - Ta linia była planowana już w latach 90. Na tramwaj czekało na osiedlach Małego Płaszowa 12 tysięcy mieszkańców - odpowiadał prezydent.
Na pętli na os. Lipska prezydent Majchrowski podpisał umowę na budowę tramwaju do III Kampusu UJ. Mieszkańcy mają nim jeździć już w grudniu przyszłego roku. - To najpilniejsza inwestycja komunikacyjna. Bez budowy linii tramwajowej temu rejonowi miasta grozi paraliż komunikacyjny - mówił nam w połowie tego roku prof. Andrzej Rudnicki z Politechniki Krakowskiej. Tramwaj na Ruczaj przez lata nie mógł się jednak doczekać realizacji. - W przypadku tramwaju do Płaszowa było zdecydowanie mniej protestów. Protesty na Ruczaju zabrały nam około dwóch, trzech lat - wyjaśniał wiceprezydent Krakowa Tadeusz Trzmiel. Dodał, że w przyszłym roku ma się rozpocząć modernizacjia linii tramwajowej na trasie rondo Mogilskie - plac Centralny. Do 2014 r. miasto chce wybudować trasę dla szybkiego tramwaju na odcinku Lipska - Wielicka (z estakadą nad torami kolejowymi). Po jej powstaniu szybki tramwaj z Krowodrzy Górki do Kurdwanowa ma jeździć w czasie 27 minut. Natomiast linie tramwajowe do Górki Narodowej i Mistrzejowic to dalsza przyszłość.
(TYM) Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.





