Z początkiem roku prezydent Krakowa ogłosił decyzję o lokalizacji nowego krakowskiego cmentarza i spopielarni zwłok w Podgórkach Tynieckich. Uznano, że jest to "idealne miejsce, z dala od osiedli mieszkaniowych i odpowiednie pod względem geologicznym". Argumentowano, że proponowana lokalizacja, przy ul. Podgórki Tynieckie, znajduje się w miejscu "starannie dobranym z punktu widzenia społecznego, przyrodniczego, transportowego, ekologicznego i ekonomicznego: - Lokalizacja spełnia wszystkie warunki sprzyjające budowie obiektu spopielarni - planowana rozbudowa cmentarza, dogodny dojazd, duża odległość od osiedli mieszkaniowych (co najmniej kilkaset metrów) i spokojne otoczenie. Dostosowanie terenu, przygotowanie dróg dojazdowych, parkingów i planowana budowa cmentarza może, paradoksalnie, ożywić tę część miasta, przyciągając infrastrukturę zwyczajowo kojarzoną z cmentarzami - usługi pogrzebowe, kwiaciarnie, zakłady pogrzebowe itp. - podano w magistracie. Dodatkowym atutem był fakt, że dla tego terenu jest sporządzony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego obszaru "Tyniec - Węzeł Sidzina", w którym są umieszczone zapisy pozwalające na budowę cmentarza i spopielarni. Warunki przyrodnicze także sprzyjały lokalizacji - otoczenie jest korzystne - z trzech stron lasy, a czwarta strona to droga szybkiego ruchu. Przypomnijmy jednak, że już kilka miesięcy temu, gdy tylko wspomniano o lokalizacji spopielarni, część mieszkańców Skotnik protestowało przeciwko takiej budowie na sąsiednim osiedlu, czyli w Podgórkach Tynieckich.
Cmentarz i spopielarnia mają zostać wybudowane w ramach partnerstwa prywatno-publicznego między gminą Kraków a prywatnym inwestorem. Byłaby to pierwsza tego typu inwestycja cmentarna w Krakowie z udziałem kapitału prywatnego. Rozpisano więc przetarg na budowę cmentarza i obiektu ceremonialnego wraz ze spopielarnią. Powierzchnia planowanego cmentarza wynosi docelowo około 20 ha (blisko 18 ha, w tym 14 ha w jednym kawałku, stanowi własność gminy), ale "do wzięcia" wystawiono 9 hektarów - ze względu na koszty inwestycji. Budowa jednego hektara cmentarza (kanalizacja, porządkowanie terenu, alejki itd.) to wydatek przynajmniej jednego miliona złotych i to w rejonie, gdzie istnieje infrastruktura. Przed rozpoczęciem budowy spopielarni konieczne będzie wybudowanie drogi dojazdowej i uzbrojenie terenu w media - koszt tego szacuje się na ponad 4,8 mln zł, a budowa spopielarni wraz z piecem i wyposażeniem to około 4 mln zł. Jak się dowiedzieliśmy - gmina może zgodzić się na realizowanie inwestycji etapami, ale pod warunkiem, że w każdej opcji I etap będzie obejmował spopielarnię.
- Toczą się rozmowy z konsorcjum polsko-włoskim (składającym się z trzech firm), które złożyło ofertę - podaje Janina Pokrywa, wicedyrektor Wydziału Inwestycji UMK. W skład konsorcjum wchodzą: Centrum Pogrzebowe sp. z o.o. i Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych Klepsydra z Łodzi oraz Urciuoli Group's S.R.L. z Avelino we Włoszech. Janina Pokrywa dodaje, że równolegle trwają konsultacje z mieszkańcami. Podczas ostatniego spotkania mieszkańcy pytali m.in. o powody wyboru tej lokalizacji, interesowali się wpływem inwestycji na środowisko i krajobraz Podgórek Tynieckich oraz spodziewane zmiany w układzie ruchu na ul. Podgórki Tynieckie i Wielogórskiej; niektórzy wyrażali obawy o zanieczyszczenie powietrza, wzrost hałasu i ruchu samochodowego. Przedstawiciele Wydziału Inwestycji i ZCK wyjaśniali, że współcześnie budowane spopielarnie są obiektami obojętnymi dla środowiska, "spopielane ciało nie zawiera substancji toksycznych, a stosowane filtry eliminują uciążliwości, nawet w przypadku mieszkańców najbliżej położonych zabudowań, których odległość od cmentarza wynosi około 400 metrów".
W Krakowie rocznie odbywa się 5 - 6 tys. pogrzebów, a liczba decyzji o spopieleniu swoich zwłok systematycznie wzrasta. W 1995 r. odbyło się 28 pochówków urnowych, w 1997 r. - 93, w 2000 r. - 312, a w 2009 r. już 1122. Oznacza to wzrost z 0,5 do ponad 20 proc. wszystkich pogrzebów. Wprawdzie w ubiegłym roku w budynku koło Szpitala Żeromskiego zainstalowany został już piec krematoryjny, ale po protestach i decyzjach urzędów do dziś (prywatna) spopielarnia nie ruszyła. Zwłoki trzeba nadal wozić do innych miast w Polsce.
(J.ŚW) Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.





