Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu stwierdził, że otwarcie torowiska uzależnione jest obecnie w głównej mierze od tego, czy próby betonu zastosowanego do budowy fragmentów torowiska wykażą, że torowisko można już użytkować.
Wiesław Nowak, prezes firmy ZUE SA, która jest liderem konsorcjum budującym trasę na Ruczaju, powiedział nam wczoraj, że ostatnie badania betonu wykazały, że ma on jeszcze zbyt małą wytrzymałość i trzeba poczekać: - To było około 50 procent niezbędnej wytrzymałości. Dziś będą przeprowadzone kolejne badania, ale tu nie należy się z niczym spieszyć. Lepiej poczekać jeszcze kilka dni, niż narazić się na poważne koszty związane z możliwością uszkodzenia torowiska.
Na razie połowa docelowej trasy
Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu zapewnia, że na budowie nie ma żadnych opóźnień i nie ma żadnych zastrzeżeń do realizacji harmonogramu.
Byłaby to połowa docelowej trasy, która ma mieć w sumie 3,2 kilometra. Torowisko jest już zrobione, są przystanki, sieć trakcyjna.
Na końcu pierwszego fragmenty trasy na Ruczaju powstał również tor przejazdowy, gdyż nie będzie tam pętli. Po otwarciu tego pierwszego odcinka na Ruczaj zostaną skierowane dwukierunkowe tramwaje, które dojadą do końca ślepej trasy i przejadą na sąsiedni tor, by wrócić, a motorniczy zmieni kabinę na położoną z drugiej strony wagonu.
Dodajmy, że to, iż jeszcze w grudniu oddany zostanie fragment nowej linii tramwajowej umowa ZIKiT z wykonawcą nie przewiduje. Zakłada, że cała trasa, bez podziału na części, ma być gotowa pod koniec przyszłego roku.
Nowa linia ma połączyć ulice Brożka i Kapelanka z ulicą Czerwone Maki, gdzie będzie pętla i parking w systemie Park and Ride.
Przebudowywany jest także ciąg drogowy Grota-Roweckiego oraz ulica Bobrzyńskiego.
Przybędą dwa tramwaje, znikną trzy autobusy
Ustalono, że do ul. Gronostajowej na Ruczaju docierałyby dwie linie tramwajowe.
Pierwsza będzie nowa (numer 12), a tramwaje jechałyby z pętli "Wieczysta" - ul. Lubicz, Westerplatte, Starowiślną, Dietla, Monte Cassino, Kapelanką - do ul. Gronostajowej.
Drugą byłaby linia 18 - jadąca z Cichego Kącika, przez plac Wszystkich Świętych, ulicę Stradomską, most Grunwaldzki. Z ulicy Kapelanka skręcałaby w stronę Ruczaju, zamiast jechać do Łagiewnik.
Po uruchomieniu tych linii skrócone zostałyby trasy trzech linii autobusowych: 124, 424 oraz 128, które kończyłyby kursy nie na pętli na Ruczaju (jak obecnie), ale na rondzie Grunwaldzkim.
Kiedy więc tramwaj może pojawić się na pierwszym odcinku na Ruczaju?
-Sądzę, że będzie to tuż przed sylwestrem, czyli około 30 grudnia. Musimy działać spokojnie, szkoda coś popsuć - powiedział nam prezes ZUE SA Wiesław Nowak.
(J.ŚW)
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.





